Wieczór z Szymonem Florczykiem – poezja, obraz, dźwięk w Efemerii

„Ciało i zgłoska” – poezja z pogranicza słowa, dźwięku i obrazu

Istnieją bardzo różne sposoby pisania. Źródła poezji biją w różnych miejscach, dla różnych osób, dla różnych twórców; są różne wrażliwości — Julia Fiedorczuk

To zdanie doskonale oddaje atmosferę i charakter spotkania z Szymonem Florczykiem, które miałam przyjemność poprowadzić 18 lipca 2025 roku w krakowskiej kawiarni Efemeria. Poeta zaprezentował swoją debiutancką książkę poetycką „Ciało i zgłoska” (wyd. MaMiKo, 2024). Szymon Florczyk nie tylko różnorodnie pisze. Jego twórczość to także ilustracje i muzyka.

Słowo o autorze

Szymon Florczyk (ur. 1986) – poeta i ilustrator, pracuje w branży IT, mieszka w Krakowie. Autor zbioru wierszy „Ciało i zgłoska” oraz ilustracji do zbioru haiku Doroty Czerwińskiej „nieboziemia”. Publikował m.in. w Toposie, Odrze, Afroncie, Akcencie, eleWatorze/e-eleWatorze, Akancie, Helikopterze, Migotaniach, Suburbiach, Obszarach Przepisanych. Zdobywca Złotego Syfonu Publiczności 2024 w Brzegu. Jego teksty emitowane były w Radio Koszalin i Radio Plus Radom. Tworzy muzykę w projekcie Marquise Project.

Ryba bez wody umiera. Poezja bez tajemnicy również. Poeta-wędkarz ma prawo zbliżać się do myśli tylko wówczas, kiedy kierują nim bezinteresowność, ciekawość i podejrzliwość — ten cytat Tadeusza Dąbrowskiego* mógłby być mottem spotkania. W moim odczuciu Szymon spełnia trzy warunki poety-wędkarza: ciekawość, bezinteresowność i podejrzliwość wobec słowa. Ponadto – wiele w jego wierszach tajemnicy.

Przebieg spotkania

Wiersze czytali: Ula Bauer, poetka oraz Szymon Florczyk. Ich dwugłos odsłonił bogactwo znaczeń i wielowarstwowość tomiku. Można było się zasłuchać, oboje świetnie interpretują.

Rozmawialiśmy m.in. o różnicy między życiem literackim w sieci, a tym realnym. Szymon wspomniał o Peronie Literackim i innych wydarzeniach na żywo, podkreślając, jak ważna jest bezpośrednia obecność i dialog z czytelnikami. I zdał egzamin odpowiadając na moje pytanie związane z weną – kto był, ten wie … a przyczynkiem do tego pytania był wiersz Ewy Lipskiej „Moment nieuwagi”.

Poetów nie ma.

Jest tylko moment nieuwagi.

Gra słów na ruchliwej jezdni.

Na wypadek

wiersza.

„Ciało i zgłoska”

Debiut Szymona Florczyka zaskakuje grą słowną, fonetycznym bogactwem i zmysłowością języka. Autor operuje skrótem, kontrastem i rytmem. Frazy takie jak „stlał / fioletowy haft” czy wiersz „obietnica” zostają w pamięci jako przykład zabawy słowem.

Zastanawia, w którym kierunku planuje rozwijać swoją twórczość. Na podstawie tomiku można bowiem wyłuskać kilka linii tematycznych:

  1. O rzeczach: „Płaszcz”, „Więcierz”, „brakująca część garderoby”, „cerowanie”
  2. O pisaniu: „Inna muzyka”, „imago”, „splątany”, „ścieram”, „eter”
  3. O relacjach: „online”, „dopisany”, „czy tamten mężczyzna czyta twoje wiersze”, „nie mam ochoty czytać twoich wierszy”, „od kiedy cię poznałem nie piszę wierszy”, „obietnica”, „Znieczulenie”
  4. Miniatury: „witaj”, „mała Monet”, „najpiękniejsza”
  5. O podróżach, miejscach: „pieśń sorgo”, „szuwary noc”, „Wyspa”

Ilustracje i współpraca z Dorotą Czerwińską

Florczyk stworzył komplet ilustracji do zbioru haiku Doroty Czerwińskiej „nieboziemia” (LSW, 2024). To rysunki na pograniczu abstrakcji i konkretu. Zarówno we wspomnianym tomiku, jak i we własnym – ilustracje Szymona mają wspólne mianowniki: oszczędność, formy organiczne. To symboliczne gesty, znaki. Czarno-białe zapisy wrażliwości.

O muzyce

Marquise Project to osobisty, autorski projekt muzyczny Szymona. Przestrzeń eksperymentalna. Mam wrażenie, że powstał z potrzeby wyrażenia tego, czego nie sposób powiedzieć wierszem. Jako dopełnienie, dopowiedzenie. W wierszu niedosyt jest zaletą; w muzyce dopowiedzenie jest traktowane z większą dozą tolerancji. Muzyka Szymona balansuje między alternatywą, rockiem symfonicznym, a elektroniką; czasem minimalistyczna i spokojna, innym razem szorstka, podkręcona gitarową nutą. Wokalnie także bardzo ciekawa. Można się przekonać tutaj https://www.youtube.com/@AntapusteOridorr

Plany

Szymon zapowiedział nowy projekt wydawniczy i kolejne spotkania autorskie. Będzie można go spotkać w kilku miejscach jeszcze tej jesieni. We wrześniu – Rzeszów (w ramach cyklicznych spotkań „Dystans Literacki” – w Undergrandzie), potem – Lublin. W planach wydawniczych są kolejne tomiki poetyckie, jak i muzyczne realizacje pod szyldem Marquise Project. Warto zaobserwować jego profil w social mediach.

Zakończenie

Na koniec wieczoru odbyła się sesja pytań od czytelników. Jedno z nich dotyczyło „weny”, inne – pisania o rzeczach, przedmiotach – jako element rozpoznawalny, zwracający uwagę w twórczości Szymona. Padły pytania nawiązujące do niedawnej rozmowy.


Jako prowadząca spotkanie jestem wdzięczna za możliwość udziału w wydarzeniu. Dobra poezja, uważna publiczność i autentyczna rozmowa. Dziękuję wszystkim za obecność.

Szymonowi i Uli – za współtworzenie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Fot. Agnieszka Lasota-Wojnicka, Cezary Żarna, zbiory własne

 

* „W metaforze” Tadeusz Dąbrowski (o wierszu „Pióro” Cypriana Kamila Norwida)